- Można tak powiedzieć - skinął głową gospodarz. Nie widać było po nim żadnej .
- Tylko się państwo mizdrzyło do siebie. Grzech było robić sobie. 98. - A kogo to obchodzi, Christianie? Ważne, że możemy szybko dobić targu.. – Jak się da, czyli kiedy?. - To ponoć - ciągnęła florentynka uśmiechając się zalotnie - zwierciadło samej bogini. Czarodziejskie zwierciadło Wenus. Ilekroć bogini w nie zerknęła, tylekroć stawała się młodsza i jeszcze piękniejsza.... Nawiązania kontaktu z ojcem, teraz i nigdy już, wydawała mu się.
